Seks Porady – dla tych którym nieobojętne jest udane zycie seksualne…

Wszystko co chcesz wiedzieć o seksie, ale boisz się zapytać

Sztuka rozbierania

W każ­dym związku, musi nadejść ten fascy­nu­jący moment, gdy oboje zapra­gnie­cie prze­kro­czyć gra­nicę ero­tycz­nej zaży­ło­ści. Zarówno męż­czyźni, jak i kobiety sygna­li­zują part­ne­rowi swą goto­wość do miło­ści za pomocą roz­ma­itych, sub­tel­nych lub jed­no­znacz­nych zna­ków. Wresz­cie nad­cho­dzi czas zrzu­ce­nia szat, uka­za­nia part­ne­rowi intym­nej nago­ści, wza­jem­nego odkry­wa­nia jej tajemnic.

Odsła­nia­nie ciała w obec­no­ści bli­skiej osoby jest waż­nym ele­men­tem gry wstęp­nej, sztuką samą w sobie, pod­nie­ca­ją­cym przed­sta­wie­niem w teatrze miło­ści. Możesz oczy­wi­ście pospiesz­nie pozbyć się ubra­nia (lub nie­cier­pli­wie roze­brać part­nera), rzu­cić gar­de­robę gdzie popad­nie i wsko­czyć do łóżka. Cza­sami, gdy rosnące pożą­da­nie wymyka się kon­troli, taki sza­lony zryw dodaje miło­snemu spo­tka­niu pikan­te­rii. Bywa też odwrot­nie: wsty­dząc się swego nagiego ciała, nie­pewna (nie­pewny) wła­snej atrak­cyj­no­ści, pozby­wasz się ubra­nia pota­jem­nie w łazience lub pod koł­drą. Roz­bie­ra­nie i koniecz­ność zapre­zen­to­wa­nia swych odsło­nię­tych wdzię­ków bywa dla wielu osób prze­ży­ciem dramatycznym.

Być może lubisz, samo­dziel­nie zrzu­ciw­szy gar­de­robę, uka­zać swoją nagość już w peł­nej oka­za­ło­ści. Jeśli jed­nak nie zali­czasz się do osób śmia­łych, a twój zwią­zek trwa od nie­dawna, spró­buj roze­brać się w samot­no­ści, ukryć swą nagość pod atrak­cyj­nym szla­fro­kiem lub narzutką i dopiero wów­czas powró­cić do sypialni.

Zasła­niać, aby odsłaniać

Oso­bom odważ­nym i namięt­nym oraz pra­gną­cym wzbo­ga­cić swe miło­sne spo­tka­nia odro­biną fan­ta­zji, pole­cam elek­try­zu­jący, prze­zna­czony wyłącz­nie dla part­nera strip­tiz. Pamię­taj, że wza­jemne, nie­spieszne i czułe roz­bie­ra­nie, uka­zu­jące intymne zakątki ciała stop­niowo i we wła­ści­wym momen­cie, to naj­bar­dziej roman­tyczny ze spo­so­bów osła­nia­nia nago­ści, misterne pre­lu­dium miło­snego seansu. Sądząc po fil­mo­wych sce­nach miło­snych, roz­bie­ra­nie part­nerki lub part­nera powinno być ope­ra­cją sza­le­nie pod­nie­ca­jącą i łatwą. Kolejne czę­ści gar­de­roby ześli­zgują się po skó­rze jak jedwab, guziki roz­pi­nają się same, a zapię­cie biu­sto­no­sza nawet nie pró­buje sta­wiać oporu namięt­nym dło­niom kochanka.

W życiu rzadko tak bywa, a więk­szość osób ma za sobą depry­mu­jące doświad­cze­nia z opor­nymi zapię­ciami i haft­kami, zablo­ko­wa­nymi suwa­kami lub dżin­sami i spód­ni­cami, które po pro­stu nie pozwa­lały ścią­gnąć się po raj­sto­pach. W razie trud­no­ści spró­buj dys­kret­nie pomóc zaże­no­wa­nemu kochan­kowi lub zdej­mij oso­bi­ście kło­po­tliwą część garderoby.

Nie zawsze możesz prze­wi­dzieć, że będzie­cie się kochać, jeśli jed­nak podej­rze­wasz, że zanosi się na odro­binę seksu, ubie­raj się z myślą o roz­bie­ra­niu. Wybierz strój moż­li­wie pro­sty, łatwy do zrzu­ce­nia lub zdję­cia, i uni­kaj gar­de­roby, która mogłaby pozo­sta­wić na twym ciele odci­śnięte znaki. Nie pró­buj wkła­dać swych naj­star­szych, sfa­ty­go­wa­nych kom­ple­tów bie­li­zny, cie­płych maj­tek i pod­ko­szu­lek, zno­szo­nych kami­ze­lek, dziu­ra­wych skar­pe­tek, biu­sto­no­szy z wymyśl­nymi zapię­ciami. Naj­bliż­sza ciału powinna doda­wać ci wdzięku i bla­sku, a odnosi się to zarówno do kobiet, jak i mężczyzn.

Jeśli masz nieco czasu na przy­go­to­wa­nie, włącz przy­tłu­mione, nastro­jowe świa­tło. Boczne lampy lub pło­myki świeć wypeł­nią sypial­nię twa­rzo­wym i roman­tycz­nym, bla­skiem, pod­kre­śla­ją­cym fascy­nu­jący ton nagiej skóry i zarysy ciała. W odprę­że­niu pomaga też zna­ko­mi­cie cicha muzyka, toteż trzy­maj pod ręką ulu­bione taśmy.

Ostat­nia odsłona

Umie­jęt­ność zdej­mo­wa­nia wierzch­nich par­tii stroju przy­cho­dzi wraz z doświad­cze­niem, lecz w momen­cie, gdy ciało part­nera osła­nia już tylko bie­li­zna, zaczyna się praw­dziwa sztuka, wyma­ga­jąca iście arty­stycz­nej wraż­li­wo­ści i wyobraźni. Jest coś nie­zwy­kle pod­nie­ca­ją­cego w roz­po­czy­na­niu gry miło­snej wów­czas, gdy nagość nie jest jesz­cze pełna. W tym momen­cie oboje już wie­cie, że zaraz będzie­cie się kochać, lecz obec­ność tych kilku ostat­nich skraw­ków mate­riału sil­niej inspi­ruje zmy­sły. Ta skąpa bie­li­zna sym­bo­li­zuje nie­pew­ność i nie­okre­śloną obietnicę.

Nie­które pary lubią kochać się nie zdej­mu­jąc okre­ślo­nych czę­ści gar­de­roby, bowiem – w ich odczu­ciu – atrak­cyjny negliż jest bar­dziej pod­nie­ca­jący niż abso­lutna nagość, a pewien tym stroju uru­cha­mia wyobraź­nię i pozwala snuć ero­tyczne fan­ta­zje, uroz­ma­ica­jąc ich sek­su­alne pożycie.

Raport Esquire’a „Męż­czyźni i seks” ujaw­nia, że męskie pożą­da­nie roz­pa­lają znacz­nie sil­niej ciała part­ne­rek czę­ściowo ukryte, nie zaś zupeł­nie nagie. Ero­tyczna bie­li­zna, pół­prze­zro­czy­ste tka­niny budzą domy­sły i suge­stie, kie­rują w męskiej wyobraźni wizję tego, co sta­nie się za chwilę. Zja­wi­sko to obser­wu­jemy także w sta­łych, dłu­go­trwa­łych związkach.

Zatrzy­ma­nie tych kilku frag­men­tów intym­nego stroju skła­nia do prze­dłu­że­nia gry wstęp­nej, na poprze­dza­jące kul­mi­na­cję gła­ska­nie, cało­wa­nie i piesz­czoty, które zapew­nią obojgu part­ne­rom dość czasu na roz­pa­le­nie namięt­no­ści i wza­jemne dostro­je­nie do rosną­cego pod­nie­ce­nia. Jeśli któ­re­kol­wiek z was jest z natury nie­śmiałe, skrę­po­wane swą nago­ścią lub per­spek­tywą peł­nego zespo­le­nia, obec­ność bie­li­zny odsu­nie decy­du­jący moment o te parę chwil, które pozwolą na odzy­ska­nie spo­koju i pełne rozluźnienie.

Sztuka roz­bie­ra­nia

Akt roz­bie­ra­nia może stać się ważną czę­ścią miło­snej gry. Powolne, wza­jemne odsła­nia­nie ciał, ujaw­nia­jące krok po kroku nagość obojga kochan­ków, wzbu­dzi dreszcz emo­cji i spo­tę­guje pożą­da­nie. Gdy kolejne czę­ści gar­de­roby spa­dają na pod­łogę, obda­rzaj swą part­nerkę lub part­nera kom­ple­men­tami, na które – poza obsza­rami ciała wybit­nie sek­su­al­nymi – zasłu­gują także oczy, włosy, usta, skóra, dło­nie i stopy.

W trak­cie wza­jem­nych piesz­czot i poca­łun­ków musisz cza­sem zasy­gna­li­zo­wać, że pra­gniesz cze­goś wię­cej. Wielu męż­czyzn z nie­cier­pli­wo­ścią ocze­kuje chwili, gdy kobieta przej­muje ini­cja­tywę, dając part­ne­rowi znak, że pora pójść dalej. Świet­nym sygna­łem będzie powolne roz­pię­cie klamry u jego paska i roz­su­nię­cie zamka spodni.

Pora na jego ruch. Nie spiesz się, pozwól stop­niowo nara­stać emo­cjom. Ostroż­nie roz­pi­naj kolejne guziki, zażar­tuj, jeśli któ­ryś nie zechce łatwo opu­ścić dziurki. Jeśli opo­wiesz o nie­cier­pli­wo­ści towa­rzy­szą­cej ocze­ki­wa­niu na tę chwilę miło­ści, znik­nie napię­cie i zażenowanie.

Roz­bie­ra­nie powinno być czę­ścią miło­snego doświad­cze­nia, nie zaś środ­kiem umoż­li­wia­ją­cym zaspo­ko­je­nie pożą­da­nia. Gdy kolejne czę­ści gar­de­roby zaczy­nają opa­dać na pod­łogę, nie prze­sta­waj­cie się pie­ścić i całować.

Cza­sem ona musi się odwró­cić tyłem, uła­twia­jąc ci roz­pię­cie i zdję­cie kolej­nych czę­ści stroju. Cała zabawa w trak­cie wza­jem­nego roz­bie­ra­nia polega na nie­ustan­nej zmia­nie ról, z aktyw­nej na pasywną i odwrot­nie. Odsła­nia­jąc kolejne zakątki ciała part­nerki zwra­caj baczną uwagę na jej reak­cje, sta­ra­jąc się, by przez cały czas była zado­wo­lona i rozluźniona.

Zdję­cie biu­sto­no­sza zapi­na­nego z przodu jest łatwiej­sze. Jeśli biu­sto­nosz ma zapię­cie z tyłu, pochyl się lekko ku part­ne­rowi, przy­tul do niego i szepcz pod­nie­ca­jące słówka wprost w jego ucho, by mógł spo­koj­nie upo­rać się z haftkami.

Gdy głasz­cze­cie swe ciała i przy­tu­la­cie nawza­jem, ocie­ra­jąca się o piersi i narządy płciowe bie­li­zna potę­guje nara­sta­jące pod­nie­ce­nie. Tylko ty możesz wyczuć momenty, gdy zapra­gniesz zrzu­cić ostat­nie frag­menty stroju.

Gdy opad­nie biu­sto­nosz deli­kat­nie ujmij dłońmi jej piersi, ciesz się ich gład­ko­ścią i zmy­sło­wym pięk­nem. Dotknij i pogłaszcz miękką skórę jej brzu­cha, pozwa­la­jąc jakby bez­wied­nie wśli­zgnąć się pod gumkę maj­tek swym pal­com, wie­dzio­nym nie­śmia­łym pra­gnie­niem odkrywania.

Dreszcz pod­nie­ce­nia prze­nik­nie ciało part­nera, któ­remu uka­żesz swe pożą­da­nie pró­bu­jąc zdjąć jego spodenki. Zsuń je powoli po poślad­kach, jed­no­cze­śnie nie bro­niąc mu doty­kać i pie­ścić twego ciała.

Zsu­wa­jąc jej majtki zapo­mnij o gorącz­ko­wym pośpie­chu. Praw­dziwą przy­jem­ność sprawi jej uczu­cie, że zdej­mu­jesz je z drże­niem serca, jak skórkę z zaka­za­nego owocu. Zsu­waj je w dół stop­niowo i powoli, łagod­nie głasz­cząc i masu­jąc pośladki part­nerki. W odpo­wied­niej pozy­cji możesz jed­no­cze­śnie przy­cią­gnąć ją do sie­bie, nie prze­sta­jąc pie­ścić i całować.

Skoro nie pozo­sta­nie już nic do odkry­cia, gra wstępna wcho­dzi w nową, eks­cy­tu­jącą fazę. Całe ciało czeka teraz na wszel­kie piesz­czoty, jakimi potra­fi­cie darzyć się nawza­jem. Zanim nadej­dzie pora na wię­cej, przez kilka chwil bądź­cie po pro­stu ze sobą, sma­ku­jąc nagość waszych ciał i cie­sząc się wza­jemną bliskością.

Strip­tiz

W prze­szło­ści mówiono wie­lo­krot­nie, iż w każ­dej kobie­cie drze­mie pier­wia­stek sza­leń­stwa, pod­świa­dome pra­gnie­nie prze­kro­cze­nia gra­nic. Choć nie wszyst­kie panie przy­staną na taka kon­klu­zję, wypada stwier­dzić, iż nawet dla powścią­gli­wych tra­dy­cjo­na­li­stek pomysł wyko­na­nia strip­tizu ma pewien urok.

W wyobra­że­niu samej sie­bie w egzo­tycz­nym tańcu ze strip­ti­zem bywa cza­sem coś nie­zwy­kle eks­cy­tu­ją­cego. Jeśli tylko twoja oso­bo­wość cechuje eks­tra­wer­tyzm i pełne zaufa­nie do sie­bie, stop­niowe ujaw­nia­nie tajem­ni­czych zakąt­ków ciała przed uko­cha­nym męż­czy­zną w taki śmiały i upa­ja­jący spo­sób może wydać ci się nie­zwy­kle zabawne, nie mówiąc już o nagro­dzie w postaci zachwy­co­nego wzroku part­nera, podą­ża­ją­cego za każ­dym twoim gestem. Decy­du­jąc się na pry­watny strip­tiz pamię­taj, że to tylko i wła­śnie ty będziesz decy­do­wać o prze­biegu ero­tycz­nego aktu zrzu­ca­nia stroju, zaś part­ner przez cały czas musi być pod twoja kon­trolą i na twe usługi. Wolno mu patrzeć i podzi­wiać do woli, lecz w żadnym razie nie może doty­kać twego ciała, chyba że sama tego zapra­gniesz. Celem pro­gramu jest prze­cież uro­kliwe draż­nie­nie: możesz go pod­nie­cać, igrać z jego pożą­da­niem, odsła­niać powo­lutku to i owo, elek­try­zo­wać roz­koszną obiet­nicą abso­lut­nej nago­ści – lecz jed­no­cze­śnie sama musisz zde­cy­do­wać, kiedy i jak zrzu­cać kolejne par­tie stroju, czy i w jakim stop­niu pozwo­lić mu na dotknię­cie swego ciała.

Twój egzo­tyczny taniec powi­nien spra­wić przy­jem­ność zarówno jemu, jak i tobie. Wyko­nu­jesz go prze­cież na cześć wła­snego ero­ty­zmu i, co wię­cej, z jego ujaw­nia­nia i cele­bra­cji czer­piesz praw­dziwą radość. Do naj­bar­dziej fascy­nu­ją­cych przy­jem­no­ści towa­rzy­szą­cych wyko­ny­wa­niu strip­tizu należy moż­li­wość zakwe­stio­no­wa­nia tra­dy­cyj­nego kanonu podziału ról. Choć kobietę przed­sta­wia się czę­sto jako przed­miot pożą­da­nia, spo­łeczne normy ocze­kują od niej zrów­no­wa­że­nia, powagi, skrom­no­ści i czy­sto­ści oby­cza­jów. Roz­bie­ra­jąc się dla kochanka możesz zakwe­stio­no­wać narzu­cone ogra­ni­cze­nia i pysz­nić się swym cia­łem w ten spo­sób, by stało się dekla­ra­cją aktyw­nego poten­cjału twej seksualności.

Jeśli od dawna fan­ta­zju­jesz na temat strip­tizu, zdo­bądź się na odwagę i wyko­naj go dla swego kochanka. Męż­czyźni z reguły reagują żywo na wizu­alne bodźce ero­tyczne, toteż nie­mal na pewno spodoba się mu rola twej wdzięcz­nej publicz­no­ści. Cho­re­ogra­fię tańca opra­cuj samo­dziel­nie, a jeśli potrzeba ci nieco wię­cej zaufa­nia we wła­sne moż­li­wo­ści – wypró­buj sekwen­cję gestów i kro­ków w samot­no­ści, przed dużym lustrem.

Strip­tiz wart tego miana powi­nien być praw­dziwą sztuką, zara­zem roz­bie­ra­niem i tań­cem, toteż warto przy­go­to­wać się do niego sta­ran­nie zawczasu. Jeśli dotych­czas nie mia­łaś wielu doświad­czeń w dzie­dzi­nie gim­na­styki czy tańca, powin­naś jak naj­szyb­ciej poznać swoje moż­li­wo­ści i zyskać zaufa­nie do swego ciała. W trak­cie pokazu będą ci potrzebne: odpo­wied­nia muzyka i sek­sowna bie­li­zna. Być może zechcesz wzbo­ga­cić występ dodat­ko­wymi rekwi­zy­tami, jak pie­rza­ste boa lub jedwabna chu­s­teczka, przy­datne do gła­ska­nia i prze­cią­ga­nia, a także prze­sła­nia­nia frag­men­tów ciała.

Wybierz muzykę sek­sowną i ryt­miczną lub prze­ciw­nie – wolną i zmy­słową, zależ­nie od cha­rak­teru i nastroju tanecz­nego układu. Możesz też się­gnąć po melo­die przy­wo­łu­jące wasze dawne, roman­tyczne wspo­mnie­nia. Pamię­taj tylko, że rytm muzycz­nego pod­kładu powi­nien wzbu­dzić pod­nie­ce­nie i wpro­wa­dzić cię w przy­jemny, swo­bodny nastrój zabawy. Jeśli pra­gniesz, by strip­tiz awan­so­wał do rangi sta­łego ele­mentu cie­szą­cych was oboje fan­ta­zji, warto zain­we­sto­wać w kilka zesta­wów odpo­wied­niej bie­li­zny. Kom­ple­tu­jąc sek­sowną gar­de­robę wybie­raj różne barwy i style; zacho­waj pod­nie­ca­jące ‘des­sous’ na chwile swych poka­zów i naj­bar­dziej roman­tyczne noce we dwoje. Będą ci potrzebne biu­sto­no­sze i maj­teczki z deli­kat­nych tka­nin, w har­mo­nij­nych lub kon­tra­sto­wych kolo­rach. Jedwab i koronki zawsze wyglą­dają cudow­nie. Przy­da­dzą ci się poń­czo­chy samo­no­śne bądź pod­trzy­my­wane pod­wiąz­kami lub fry­wol­nym pasem. Pomyśl także o figlar­nej halce lub obci­słej sukni, osła­nia­ją­cej w chwili roz­po­czę­cia „seansu” jak naj­wię­cej. Cała pikan­te­ria strip­tizu polega prze­cież na stop­nio­wym, powol­nym zrzu­ca­niu kolej­nych frag­men­tów stroju.

Możesz przy­brać postać ubra­nego w czerń wampa na wyso­kich obca­sach, możesz wybrać ero­tyczną i odro­binę wyzy­wa­jącą czer­wień albo czy­stą, nie­winną biel. Jeśli pra­gniesz stwo­rzyć odpo­wiedni nastrój, w któ­rym wydasz się part­ne­rowi nie­zwy­kle ponętna, zwróć szcze­gólna uwagę na sekwen­cję i wymowę towa­rzy­szą­cych strip­ti­zowi gestów. Powinny być powolne i sek­sowne, a nawet odro­binę teatralne. Całą sztuka polega na tym, by pozy i ruchy miały w sobie tak wiele ero­ty­zmu, jak to tylko moż­liwe. Zmy­słowe koły­sa­nie bio­drami wprawi w pod­nie­ce­nie zarówno cie­bie, jak i twego widza.

Nie zapo­mi­naj jed­nak, że ten szcze­gólny taniec powi­nien być wyra­zem twej wła­snej, boga­tej sek­su­al­no­ści. Tańcz więc tak, jak pod­po­wiada ci ciało i czyń to, co natu­ral­nie wzmaga pod­nie­ce­nie. Obudź w sobie kró­lową seksu i ode­graj jej rolę do końca. Draż­niąc part­nera nie­spiesz­nym odrzu­ca­niem kolej­nych frag­men­tów gar­de­roby nie zapo­mi­naj o gła­ska­niu i piesz­cze­niu ciała. Doty­kaj zmy­słowo piersi, wsu­waj dło­nie mię­dzy uda i zmy­słowo prze­su­waj nimi po wewnętrz­nych par­tiach nóg. Choć naj­waż­niej­szym celem strip­tizu będzie draż­nie­nie i pod­nie­ce­nie part­nera, ten szcze­gólny taniec powi­nien spra­wiać przy­jem­ność także i tobie. Kocha­jąc swoje ciało i cie­sząc się oka­zją do wyra­że­nia tej miło­ści bez zaha­mo­wań, pod­daj się pod­nie­ce­niu, które obu­dzi wyzwo­lony tań­cem erotyzm.

  • Spró­buj zasko­czyć part­nera „strip­ti­zową nie­spo­dzianką” w naj­mniej spo­dzie­wa­nym momen­cie. Możesz także wyzna­czyć z góry datę pokazu, wzbu­dza­jąc w nim napię­cie i roz­koszne prze­czu­cie nad­cho­dzą­cych przy­jem­no­ści. Sta­ran­nie wybraną bie­li­znę ukryj pod sek­sow­nym stro­jem, tak by powolne zrzu­ca­nie kolej­nych frag­men­tów stroju utrzy­my­wało part­nera w nie­pew­no­ści jak naj­dłu­żej. Dobrym pomy­słem będzie białe des­sous – kom­bi­na­cja śnie­żno­bia­łej nie­win­no­ści stroju i ogni­stego, sek­sow­nego tańca spo­tka­niu eks­cy­tu­ją­cej pikan­te­rii. Nie zapo­mnij też o poń­czo­chach, które w odpo­wied­niej chwili nie­spiesz­nie zsu­niesz z nóg, lub o pod­trzy­mu­ją­cym je pasie.
  • Gdy part­ner okaże zain­te­re­so­wa­nie, roz­pocz­nij swój taniec, koły­sząc się wdzięcz­nie w takt upa­ja­ją­cej melo­dii. Gest i ruch to nie­zwy­kle ważne ele­menty strip­tizu, bowiem widok tanecz­nych kro­ków wzmaga pod­nie­ce­nie part­nera na równi z odsła­nia­nymi i zakry­wa­nymi ponow­nie tajem­ni­cami. Draż­nij part­nera zsu­wa­jąc i wsu­wa­jąc ramiączka koszulki, by wresz­cie zrzu­cić jedno, dzięki czemu zsu­nie się ona lekko z jed­nego boku. Nie­mal natych­miast wsuń je ponow­nie, draż­niąco zrzu­ca­jąc dru­gie i pozwa­la­jąc jedwab­nej osłonce zawi­snąć na pierw­szym. Obra­ca­jąc się przed part­ne­rem w tańcu i za każ­dym obro­tem prze­cze­suj włosy uwo­dzi­ciel­skim ruchem. Wresz­cie zde­cy­do­wa­nie pozwól spły­nąć koszulce na bio­dra, odsła­nia­jąc ramiona i stanik.
  • Pozwól opa­da­ją­cej koszulce odsła­niać kolejne par­tie koły­sa­nego tanecz­nym ruchem ciała. Stop­niowo uwal­niaj piersi i brzuch, lecz koszulka nie powinna jesz­cze opaść poni­żej bio­der. Nie zapo­mi­naj, że cała sztuka polega na utrzy­ma­niu part­nera jak naj­dłu­żej w nie­pew­no­ści. Wszel­kie gesty i ruchy powinny pod­kre­ślać twoje natu­ralne krą­gło­ści. Pod­czas swych igra­szek możesz przy­bie­rać sek­sowne pozy. Koły­sa­nie ugiętą w kola­nie zaak­cen­tuje jej zgrabne zarysy, zaś wychy­le­nie bio­der do tyłu wzbu­dzi pod­nie­ce­nie part­nera. Pod­czas strip­tizu, wzbo­ga­co­nego obie­cu­ją­cymi i zachę­ca­ją­cymi spoj­rze­niami, roz­wój wypad­ków ani na chwilę nie wymyka się spod two­jej kon­troli. Na tym eta­pie part­ner może tylko patrzeć. Na razie igraj z jego zmy­słami i pożądaniem.
  • Bar­dzo powoli i zmy­słowo pozwól koszulce opaść na bio­dra i ześli­zgnąć się na uda, uka­zu­jąc zaokrą­gle­nia poślad­ków. Teraz możesz przez dłuż­szą chwilę igrać z part­ne­rem kil­ka­krot­nie zsu­wa­jąc i ponow­nie pod­cią­ga­jąc miękką tka­ninę, to uka­zu­jąc, to znów skry­wa­jąc pośladki. Niech łagodne, koły­szące ruchy bio­der prze­cho­dzą stop­niowo w gwał­towne krą­że­nie jak przy tańcu brzu­cha, nie usta­jące ani na chwilę w eks­cy­tu­ją­cym ryt­mie melo­dii. Teraz odwróć się nieco na bok, tak by part­ner mógł patrzeć na twoje ciało z pro­filu i podzi­wiać bez prze­szkód jego zaokrą­glone kształty. Szy­kowne, kuse maj­teczki zna­ko­mi­cie pod­kre­ślą zachę­ca­jący zarys poślad­ków. Dla więk­szo­ści panów widok tej czę­ści dam­skiego ciała sta­nowi silny bodziec ero­tyczny. Kiedy będziesz gotowa odwróć się ple­cami do widza.
  • Teraz koszulka może ześli­zgnąć się już na pod­łogę, a ty powin­naś przy­stą­pić do zdej­mo­wa­nia poń­czoch. Jak wszystko w strip­ti­zie, także i tę czyn­ność musisz wyko­nać powoli. Możesz nie­spiesz­nie, kolejno, zsu­nąć poń­czo­chy z nóg lub popro­sić o pomoc part­nera. Do tej pory musiał ogra­ni­czać się do roli widza, teraz pozwa­lasz mu wresz­cie dotknąć obiektu pożą­da­nia. Mimo to ani na chwilę nie wolno ci tra­cić kon­troli nad roz­wo­jem akcji. Waż­nym ele­men­tem zabawy jest jego prze­ko­na­nie, że tego wie­czoru wła­dza spo­czywa w two­ich rękach.
  • Twoje ruchy powinny być uwo­dzi­ciel­skie, zmy­słowe i ero­tyczne, lecz nie możesz zapo­mi­nać o swym natu­ral­nym, kobie­cym wdzięku. Toteż kiedy nadej­dzie pora osta­tecz­nego poże­gna­nia z poń­czo­chami, będzie ci potrzebna pomoc part­nera. Dobrze byłoby wysu­nąć nogę w kie­runku widza, który z ochotą przy­trzyma ją dło­nią i uwolni ze zro­lo­wa­nej poń­czoszki. W tym samym cza­sie możesz prze­su­wać dło­nią po łydce, udzie lub pośladku. Nagra­dza­nie piesz­czo­tami wła­snego ciała bywa bar­dzo pod­nie­ca­jący, ele­men­tem striptizu.
  • Gdy osła­nia cię już tylko bie­li­zna, zwol­nij tempo, bowiem zrzu­ce­nie tej ostat­niej zasłony powinno trwać długo. Tanecz­nym kro­kiem okrą­żaj fotel part­nera, pod­cho­dząc chwi­lami nieco bli­żej, tak by mógł prze­su­nąć koń­cami pal­ców po two­jej skó­rze, lecz zaraz potem wymy­kaj się z zasięgu jego ramion. Tem­pe­ra­tura seansu gwał­tow­nie pod­sko­czy w górę, gdy ostroż­nie zsu­niesz maj­teczki na tyle by part­ner zdo­łał prze­lot­nie zer­k­nąć na zazdro­śnie skry­wane tajem­nice. Stań bli­sko, by mógł cię doty­kać i pie­ścić, pozwól mu nawet chwy­cić maj­teczki zębami.
  • Poproś o pomoc przy roz­pi­na­niu sta­nika, bo oso­bi­ste wyko­na­nie tej czyn­no­ści bywa trudne i wymaga nieco kan­cia­stych ruchów. Wdzięcz­nie i zuchwale przy­siądź tyłem na kola­nie part­nera, lecz jed­no­cze­śnie kon­ty­nuuj swój taniec, pocie­ra­jąc deli­kat­nie koły­sa­nymi bio­drami o jego udo. Dłu­gie włosy zsuń sek­sow­nie do przodu, by uka­zać part­ne­rowi nieco nagich ple­ców i ramion, a także – jeśli tego zapra­gnie – pozwól mu na kilka poca­łun­ków. Na zrzu­ce­nie sta­nika jesz­cze za wcze­śnie, więc tuż po roz­pię­ciu przy­trzy­maj go dłońmi na miej­scu. Teraz cho­dzi o to, by roz­bu­dzić ape­tyt two­jego widza.
  • Ukaż part­ne­rowi mięk­kie krą­gło­ści swych piersi, lecz jesz­cze nie odsła­niaj sut­ków. Zwróć się do niego przo­dem i pochyl się wdzięcz­nie w ten spo­sób, by skryte za sta­ni­kiem sekrety zna­la­zły się tuż obok niego. Deli­kat­nie doty­kaj piersi jak­byś pobu­dzała je piesz­czo­tami, pozwól ocie­rać się o nie mate­rii sta­nika. Nie pozwól jesz­cze doty­kać swych piersi part­ne­rowi– w tej fazie pod­nie­casz go jedy­nie bodź­cami wzro­ko­wymi – lecz możesz zbli­żyć ku niemu nogę, tak by mógł swo­bod­nie gła­skać twoje udo. Pozwól ześli­zgnąć się sta­ni­kowi na tyle, by oczom part­nera uka­zały się skrawki sutków.
  • Ani na chwilę nie usta­waj w tańcu, zwra­ca­jąc się ku part­ne­rowi to bokiem, to przo­dem, to znów tyłem i od czasu do czasu wychy­la­jąc bio­dra i pośladki w ten spo­sób, by zna­la­zły się w zasięgu jego ręki. Bez pośpie­chu zacznij zsu­wać maj­teczki w dół. Od czasu do czasu obróć się dookoła dając part­ne­rowi moż­li­wość prze­lot­nego spoj­rze­nia na wzgó­rek łonowy, lecz nie­ustan­nie zmie­niaj pozy­cję, tak by mógł podzi­wiać pod wszel­kimi kątami ten nie­zwy­kle ero­tyczny zaką­tek twego ciała.
  • Nie wypusz­czaj maj­te­czek z bez­piecz­nego uchwytu pozwól im ześli­zgnąć się leni­wie z krą­gło­ści poślad­ków, tak by zatrzy­mały się u zwień­cze­nia ud. Spró­buj jak naj­peł­niej wyko­rzy­stać te ostat­nie, naj­bar­dziej pod­nie­ca­jące chwile strip­tizu, zbli­ża­jąc się do part­nera wolno i wyko­nu­jąc przed nim eks­cy­tu­jący taniec. Roz­ma­ite frag­menty twego ciała powinny ocie­rać się o niego z roz­ko­szą, a w chwilę potem part­ner może wycią­gnąć rękę, by pie­ścić je dłużej.
  • Znajdź spo­sób, by pozbyć się z wdzię­kiem opa­da­ją­cych na pod­łogę maj­te­czek. W razie trud­no­ści sprawę uła­twi usta­wie­nie nogi na fotelu lub krze­śle. Wyko­rzy­staj je nie­zwłocz­nie jako rekwi­zyt w tańcu. Prze­su­waj ostroż­nie maj­tecz­kami po skó­rze, mię­dzy udami i po twa­rzy part­nera, by na koniec zarzu­cić je na szyje part­nera i przy­cią­gnąć go ku sobie. Strip­tiz dobiegł końca, a co zro­bi­cie ze wzbu­dzo­nym w ten spo­sób pod­nie­ce­niem, zależy już tylko od was.

6 Komentarze

  1. Uwa­żam że ta “strip­ti­zowa nie­spo­dzianka” jest extra.
    Prze­czy­ta­łam ja całą z wiel­kim zacie­ka­wie­niem i nie mogłam oczu ode­rwać…:)
    Dziew­czyny wypró­buj­cie na swo­ich partnerach..naprawdę warto..
    Ja z moim part­ne­rem ostat­nio pla­nu­jemy to zro­bić tylko nie mam bar­dzo czasu..
    Ale przy naj­bliż­szej oka­zji na pewno speł­nię jego ocze­ki­wa­nia ero­tyczne..:)
    Wpa­dłam na tą stronkę przy­pad­kowo i pole­cam ją wszyst­kim kobiet­kom!
    Jest bar­dzo dokład­nie i szcze­gó­łowo opi­sany..
    Pozdrawiam;*

    Aga;)

  2. Ja z moim narze­czo­nym to robi­łam
    było to nie­za­pla­no­wane
    na scho­dach będąc w szla­froczku zaczwy­ci­łam go gła­ska­jąc jego brodę
    poka­zu­jąc zalot­nia pal­cem drzwi do sypialni i tam się zaczęło
    dzi­siaj jeste­śmy po ślibie, a ja jestem w ciąży i oka­zało się że to TROJACZKI:)
    nie mogę w to uwie­rzyć świetna strona i dosko­onała autorka dzię­kuję
    i pozdrawiamy

    Ola i Kacper

  3. wła­ści­wie tro­che się boję, że mój part­ner będzie patrzył n amnie jak na obłąkaną;]

  4. Wojtka Mły­nar­skiego uwiel­biam od lat, ale nie­przy­jem­nie o Nim pomy­śla­łem, gdy wzgar­dli­wie zaśpie­wał “… żony bar­cha­nowe chra­pią w noc …”.

    Tutaj prze­czy­ta­łem o bie­liź­nie “sek­sow­nej” i WIEM, co co ozna­cza. Na pewno nie bar­chan!
    A czy Moi Mili, widzie­li­ście jakieś śliczne jubi­ler­skie cudeńko w pude­łeczku wyście­lo­nym mię­ciutką, puszy­stą tka­niną?
    Czy mię­si­stość, puszy­stość, cie­pełko nie zasłu­gują na potę­go­wa­nie urody Perełki?

    Dla mnie jakieś stringi, koronki, prze­zro­czy­sto­ści mają w sobie coś ze sztyw­no­ści, więc i nie­uchron­nie — z komi­zmu.
    Dla mnie Perełka musi być oto­czona Tro­ską, Deli­kat­no­ścią, Cie­peł­kiem wła­śnie — także wyra­żo­nymi rodza­jem tka­niny i jej kro­jem — na pewno nie sztyw­no­ścią, “pla­sti­ko­wo­ścią” mate­rii i mini­ma­li­zmem formy.

    Ja z miło­ścią chcę móc odsu­wać powoli w bok sam dół maj­te­czek (to co na dole łączy obie nogawki), a majtki powinny mi na to pozwo­lić — swą mięk­ko­ścią i luź­no­ścią.
    No i cóż innego się do tego bar­dziej nada niż nowiutki, czy­ściutki, cie­plutki barchan?

    No jasny gwint! Nie uwa­żam za chłopa takiego chłopa, który nie myśli z czu­ło­ścią — jak mię­ciutko i cie­plutko jest TAM jego Dziewczynie.

  5. Ero­tyczny taniec jest genialny. Ale po zakoń­cze­niu tego lek­kie dotknię­cie mojego członka wią­zało by się z orga­zmem, wytry­skiem i końce sto­sunku (tylko sie jesz­cze nie zaczął!!). Macie jakieś pomy­sły co zro­bić, zeby jako męż­czy­zna nie docho­dzić tak szybko? Z góry dzię­kuje :D

Zostaw komentarz

Uwaga: komentarze są moderowane - zanim Twój komentarz zostanie wyświetlony, może minąć trochę czasu.